25/02/2026
Wiele rzeczy się zmieniło po drodze, a jedyna stała to moi najbliżsi. Wygrałam ich na loterii, nie wiem kuźwa kiedy, ale widocznie stanęłam w najlepszej kolejce po nich. Nadal uważam, że na nich nie zasługuję, a oni po prostu są. Dziękuję!
Droga wyboista, usłana trudnymi wyborami, nieprzespanymi nocami, poplamiona niezmywalną farbą, zaakcentowana sukcesami, zadrapana przez niewłaściwych ludzi, z licznymi zakrętami, a jednak zawsze gdzieś w oddali się tli światło co daje nadzieje, jak ta latarnia morska.
Wisząc na trzepaku w ’97, grając w gumę na środku chodnika i robiąc „zupę” w kałuży nigdy nie sądziłam, że skończę wymarzone studia, założę własną firmę i będę malować na dużym formacie.