26/02/2026
Ostatnio byłem w Gdyni na weekend. Stół zapracował i trzeba było coś z tym zrobić. Niestety, czasem się zdarza. Szczególnie w okresie grzewczym,jak jest duża amplituda temperatur. Akurat w tym przypadku klientka wspomniała, że mógł być ciut większy i żałują, że nie zamówili pierwszej, większej wresji. Uznałem zatem, że nie będę naprawiał na miejscu tylko po prostu im wymienię. Bez dopłaty oczywiście. Przy okazji poznałem fajną rodzinę w pełnym ferworze walki z małymi bombelkami i chęcią do robienia czegoś więcej niż praca i wychowanie dzieci (ta płaskorzeźba/instalacja na ścianie to projekt inwestora 👌🏼). Co straciłem, trochę czasu na stolarni. Co zyskałem - mam nadzieję, że zaufanie. Po tylu latach robienia stołów nadal nie wszystko jestem w stanie przewidzieć, ale za to wydaje mi się, że wiem jak się zachować gdy coś pójdzie nie tak. Niby błahostka, niby sprawa oczywista a jednak robi różnicę.😀 A sama Gdynia tak fajna jak mówią 🔥 od starych czasów Opener’ka sporo się zmieniło, ale to miasto ma jakiś pomysł na siebie i to widać. Przynajmniej z daleka.