Las. Relaks.

Las. Relaks. Leśne relaksowanie. Na wyciągnięcie ręki. Zaledwie 25 km od centrum Warszawy.
(1)

Miała tu być dziś nie lada przemowa. Życie to jednak życie, a plany to tylko plany. Pobudka o 4:40, zameldowanie na dwor...
07/11/2025

Miała tu być dziś nie lada przemowa. Życie to jednak życie, a plany to tylko plany. Pobudka o 4:40, zameldowanie na dworcu wschodnim, powrót do lasu, powrót do stolicy i kolejno znowu do lasu, tyle, że tym razem o 2 godziny dłużej niż poprzednio. Niespodziewane zwroty akcji w całkiem przecież zwyczajnym życiu, jak proszę ja Państwa zorientowanie się, tuż pod drzwiami (rzecz jasna!), że klucz do tychże drzwi nie w kieszeni, a tuż za nimi, czyli w domu. Nieudana próba wejścia przez okno, wygięcie drabiny, utytłanie płaszcza oraz bonus w postaci poślizgu na obgniłym liściu hortensji. Aż w końcu poddanie się i cierpliwe oczekiwanie na małżonka jak i jego klucz, podążających w stronę domu, w korkach ofkors. Finalne i jakże radosne (!) wczołganie się ostatkiem sił przez próg domostwa, skonsumowanie obiadu, który spokojnie i z czystym sercem uznać można za kolację.

I oto jestem! Chciałoby się rzec cała w brokacie, a jednak prawda jest jaka jest – zmiętolona jak stara sfatygowana skarpeta. Także tak. Obiecuję powrócić tu jeszcze z opowieściami jak rownież przemowami. Tymczasem musicie mi Miłe i Mili, wybaczyć mą niedyspozycję i nieprzygotowanie. Aktualnie stać mnie już tylko i wyłącznie na bycie z herbatką i pod kołdrą. Ale złożonej obietnicy dotrzymam i podzielę się zdjęciami tegorocznego świątecznego lasu, przez które notabene zarwałam dziś nockę, oglądając je w nie lada ekscytacji, w tę i nazad, budząc w tym przypływie ogromnej radości i jeszcze większej euforii męża z wielką potrzebą współdzielenia tych emocji o jakiejś, o ile mnie pamięć nie myli 1:40. Reakcja była rzekłabym – zupełnie nieadekwatna do sytuacji, ale pozwólcie, zostawmy to na inny raz.

Cieszcie oko i malujcie sobie swoje w tym miejscu historie ✨🌚✨ Ja pewnie tak skończę i dzisiejszej nocy. Dobranoc!
M.



Drogie Relaksowiczki, Drodzy Relaksowicze 🍁🍂Od tygodni, a między Bogiem a prawdą to od miesięcy 🫣🤓zabieram się do napisa...
13/10/2025

Drogie Relaksowiczki, Drodzy Relaksowicze 🍁🍂

Od tygodni, a między Bogiem a prawdą to od miesięcy 🫣🤓zabieram się do napisania Wam o tym co u nas. Ilekroć podejmuję to wyzwanie, to słowa nie te, ciśnienie za niskie albo za wysokie, muchy w nosie i chciałoby się rzec robaki wiadomo gdzie 🍑🙃 W głowie dla odmiany takie tornado myśli, że po każdej próbie ujarzmienia tego armagedonu, zostaje nic innego jak zwykła pustka.

To może, tak po prostu, bez większych wstępów, rozwinięć i zakończeń. Dzieje się u nas i idą zmiany, a z nimi nowe rozdziały 📔🌝 Nie omieszkam się tym tu z Wami dzielić, relacjonować i opowiadać, ale na to przyjdzie jeszcze pora. Tymczasem, Miłe i Mili, zapraszam Was na ostatnie sesje foto w tym miejscu. Tak, tak o s t a t n i e , jesienne w październiku, a świąteczne w listopadzie i grudniu. Jeśli zatem, przemknęła Wam kiedyś przez głowę myśl o zdjęciach właśnie tu, w tej leśnej przestrzeni, to macie już ostatnią szansę żeby sobie to dać.

Poza miejscem, które jak zawsze skroję i uszyję na miarę Waszych historii, dopieszczę o każdy najmniejszy szczegół, będzie też wszystko to co dodaje mu „tego czegoś”, niebywałego, specjalnego i niezwykłego. To co Wy często nazywacie: m a g i ą 💫 nasza zimowa herbata, korzenna kawa, przepełniony zapachami sosnowy las i oczywiście my! Zapraszamy Was Drogie i Drodzy najserdeczniej! Będzie nam ogromnie miło Was tu ugościć.

Monia & Irek



Na zdjęciu my, kilka lat temu, kiedy to przygoda z sesjami w lesie właśnie się zaczynała. Wymalowala je Marta .brodziak swoim czułym i wrażliwym okiem, dokładając tym samym, do całej tej historii, swój niezwykle cenny, pełen barw i emocji kamyczek. Historii o nas, o rodzinie, o życiu w lesie, ale najbardziej ze wszystkiego o pasji, realizacji marzeń, twórczym spełnieniu i o mnie samej. Dziękuje Kochana za tamten silny i zdecydowany podmuch wiatru i szczerą wiarę we mnie. To jeden z tych kawałkow, które zostaną ze mną na zawsze 🥹🫶🏻



Niezmienna stała: wschody i zachody, las, relaks. •
20/08/2025

Niezmienna stała: wschody i zachody, las, relaks.



Rok, dwa dni i kilkadziesiąt krzeseł temu . . . • No to ślub! • Ślub w lesie • Papierowa • Las.Relaks. • Nie tak daleko ...
16/10/2024

Rok, dwa dni i kilkadziesiąt krzeseł temu . . .



No to ślub! • Ślub w lesie • Papierowa • Las.Relaks. • Nie tak daleko od miasta

Ahoj Relaksowiczki i Relaksowicze! Jutro u nas g a r a ż ó w k a ! ⚡️⚡️Szykujemy się na nią od tygodni. Miałam oczywiści...
04/10/2024

Ahoj Relaksowiczki i Relaksowicze!

Jutro u nas g a r a ż ó w k a ! ⚡️⚡️
Szykujemy się na nią od tygodni. Miałam oczywiście ambitny plan wypostowania Wam tu historii wszystkich skarbów, które wypuszczamy w świat, ale wrzesień to wrzesień, kto wie, ten wie.

Szczęśliwie dziś październik! Nasz szczególny miesiąc! No to zaczynamy go z przytupem i garażówką właśnie 💪💪

Wrota otwieramy o 12:00. Czekamy z całą masą perełek, pyszną kawką, ciachem mojego małżonka i najwspanialszą energią 🔌🔋 W bonusie dorzucamy las i grzyby! Czy to nie brzmi jak dobry plan na sobotę?

Co będzie?

A piękne rzeczy!
Będą dekoracje po sesjach foto i leśnych eventach. Będzie cała masa wszelakich rzeczy do kuchni, od filiżanek, po garnuszki, tace i patery. Będą też dekoracje, i świąteczne, i jesienne, i totalnie nieoczywiste! I sweterki, i sukienki, i o r e t y kotlety! No same s k a r b y ! 🪩💎🔮

Powoli zaczynamy się rozstawiać, będę wrzucać co nieco na stories, więc jak chcecie podejrzeć - to chodźcie tam 🙂

No to tyle.
Jutro, sobota 5 października, godz.12:00.
Las. Relaks. Józefów koło Otwocka.

Do zobaczenia!
M.
__

Garażówka • Las.Relaks.

Fot.

Tęsknię za szopą, przeglądaniem i sortowaniem do G a r a ż ó w k i . I chyba sama nie wierzę w to co piszę 😀 Ja naczelna...
13/09/2024

Tęsknię za szopą, przeglądaniem i sortowaniem do G a r a ż ó w k i . I chyba sama nie wierzę w to co piszę 😀 Ja naczelna kolekcjonerka filiżanek i imbryczków, porcelanowych piesków i kotków, starych walizek i tysiąca innych dupereli.

Tyle w tej szopie skarbów i jeszcze więcej historii. Nas, tego miejsca, ludzi którzy się przez nie przewinęli. Zapuszczam się w nie wszystkie, wspominam, odkurzam, otulam. A potem puszczam dalej, z wielką wdzięcznością za każdy ruch, energię, błysk wokół.

Wrócę do tej rozrywki już niebawem. Póki co jeszcze tryb kocykowy i rekonwalescencja po cholerstwie, co to powaliło mnie na kilka dni. A że idzie ku lepszemu, a pod kocykiem całkiem miło, to mam przestrzeń żeby z Wami pogadać. O Garażówce najchętniej 😉 ale nie tylko. Zostawiam Wam okienko na stories, No i tu duuużo miejsca też. Pogadajmy!

M.
__

Garażówka. Porządki. Starocie. Wspomnienia. Historie. Momenty. O życiu w lesie. Nie tak daleko od miasta.

Adres

Rolnicza
Józefów
05-420

Telefon

+48609586239

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Las. Relaks. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Las. Relaks.:

Udostępnij

Kategoria

O nas.

Zawsze czuliśmy, że nasze miejsce nie jest w mieście. Ciągnęło nas do natury, więc jak tylko nadarzyła się okazja, zapakowaliśmy wszystkie graty i uciekliśmy do lasu.

Zawodowo byliśmy związani z Warszawą. Naszą przestrzeń zorganizowaliśmy tak, żeby móc codziennie po pracy, zanurzyć się w lesie choć na chwilę. I tak my, nasi bliscy, ich znajomi i znajomi znajomych.

Z myślą o tym jak często bardzo potrzebna jest ucieczka i wyczyszczenie głowy, postanowiliśmy podzielić się naszą leśną aurą szerzej. I tak zrodził się projekt Las. Relaks.

Leśne relaksowanie. Na łóżku wśród sosen, w drewnianej chatce z dobrą książką, na trawie z michą domowych specjałów, na macie ze słońcem na plecach, czy w końcu w szklarni pod gwieździstym niebem. Wszystko na wyciągnięcie ręki, zaledwie 25 km od centrum Warszawy. Nie musisz przemierzać setek kilometrów, ani mieć tygodnia wolnego. Wystarczy wolne popołudnie, a nawet wieczór.