S do Kwadratu

S do Kwadratu Każdy projekt to nowy początek, to czysta kartka czekająca na efekty wyobraźni, która nie ma granic
(1)

Nie każdy projekt zaczyna się od pustej kartki.Tym razem projektowałem pojedyncze pomieszczenie — kuchnię, która przez p...
18/08/2026

Nie każdy projekt zaczyna się od pustej kartki.

Tym razem projektowałem pojedyncze pomieszczenie — kuchnię, która przez ponad 20 lat służyła swoim właścicielom. Była zadbana, ale zdecydowanie przyszedł już czas, żeby opowiedzieć tę przestrzeń na nowo.

Zakres projektu nie ograniczył się jednak wyłącznie do kuchni. Konsultacje objęły również sąsiadującą jadalnię i salon — od doboru mebli i zmiany kolorystyki ścian, przez nowe oświetlenie, aż po odświeżenie kominka, który ze względu na obowiązujące przepisy pełni dziś funkcję wyłącznie dekoracyjną.

W samej kuchni jedną z głównych wytycznych było wykorzystanie istniejących przyłączy. Płyta indukcyjna z okapem, zlew i zmywarka pozostały więc na swoich miejscach. Cała reszta dostała jednak zupełnie nowe życie.

Pojawił się dodatkowy blat przy oknie, wysuwana i chowana taca na robot planetarny, systemy Le Mans i Magic Corner w szafkach narożnych, pojemne szuflady oraz zmywarka ukryta w zabudowie. Górne szafki ustawione w dwóch rzędach pozwoliły maksymalnie wykorzystać dostępną przestrzeń.

Kolorystyka miała być jasna, ale nie biała. Kremowe, matowe i „niepalcujące” fronty Niemann ACRYLUX MAT AFP w kolorze 7496 Kremowym połączyliśmy z drewnopodobnymi frontami i blatem w dekorze Dąb Vicenza od Egger. Całość uzupełniły czarne detale — system bezuchwytowy, przeszklona z dwóch stron witryna oraz podłużna lampa nad półwyspem.

Na ścianach i podłodze pojawiły się włoskie gresy Imola Ceramica inspirowane trawertynem, które dodatkowo ocieplają wnętrze i nadają mu ponadczasowego charakteru.

Efekt? Kuchnia, która nie udaje nowej przestrzeni. Wykorzystuje to, co już było, ale porządkuje, usprawnia i nadaje całości zupełnie nową jakość.

I chyba właśnie takie metamorfozy lubię najbardziej. 🤎

74 m² na warszawskim Mokotowie. Trzy pokoje, łazienka, garderoba z pralnią i sporo potrzeb, które trzeba było zmieścić w...
13/08/2026

74 m² na warszawskim Mokotowie. Trzy pokoje, łazienka, garderoba z pralnią i sporo potrzeb, które trzeba było zmieścić w jednej, dobrze zaplanowanej przestrzeni.

Założenie od początku było konkretne: nowocześnie, elegancko i ponadczasowo, ale bez chłodu. Bazą stały się zgaszona biel, głęboki granat i drewno – dębowa podłoga oraz laminaty w odcieniu eleganckiego orzecha.

Niewielka, ale ergonomiczna kuchnia łączy granatowe fronty z jasną zabudową i wyrazistym rysunkiem kamienia. Salon to przede wszystkim przestrzeń do życia – wygodna sofa na filmowe wieczory, duży stół, komoda, witryna, zieleń i niewielka galeria wokół Samsung The Frame, który po wyłączeniu staje się obrazem.

Ze względu na usytuowanie mieszkania zadbaliśmy również o odpowiednią oprawę okien – gęste zasłony, firany i rolety black-out zapewniają prywatność i komfort.

W sypialni znalazło się łóżko king-size, miejsce do pracy, tapety w odcieniach niebieskiego oraz rozwiązanie pojawiające się w projektach stosunkowo rzadko – wentylator sufitowy z lampą.

Obok sypialni zaprojektowaliśmy osobną garderobę i pralnię. Z kolei niewielki pokój 6-latka musiał pomieścić łóżko, biurko, szafy i najważniejszy element – perkusję akustyczną. 🥁

Łazienka ma nieco inny charakter, ale nadal pozostaje spójna z resztą mieszkania – elegancka, stonowana i przede wszystkim funkcjonalna.

Choć w trakcie realizacji pojawiały się zmiany i detale ewoluowały, mocno trzymaliśmy się pierwotnych założeń. Efekt? Mieszkanie zostało wykonane niemal dokładnie tak, jak zaprojektowaliśmy je na wizualizacjach.

Bo dobry projekt nie powinien dobrze wyglądać wyłącznie na ekranie. Powinien przede wszystkim dobrze działać w codziennym życiu.

📍 Mokotów, Warszawa | 74 m²

Nie każde nowoczesne wnętrze musi być białe, sterylne i chłodne. Czasem wystarczy drewno, kamień i światło, by stworzyć ...
03/08/2026

Nie każde nowoczesne wnętrze musi być białe, sterylne i chłodne. Czasem wystarczy drewno, kamień i światło, by stworzyć przestrzeń, która uspokaja od pierwszego kroku.

To piętro zaprojektowałem jako prywatną strefę domu – miejsce, które po intensywnym dniu daje poczucie wyciszenia i komfortu. Zamiast podążać za chwilowymi trendami, postawiłem na ponadczasowe materiały, spójność i funkcjonalność.

Bazą projektu stały się naturalne faktury – dąb w głębszym odcieniu, betonowe powierzchnie, kamień oraz stonowana paleta szarości, bieli i czerni. Czarne akcenty konsekwentnie pojawiają się w oświetleniu, armaturze, klamkach i detalach meblowych, budując elegancki, ale nienachalny charakter wnętrza.

Sercem tej kondygnacji jest sypialnia. Tapeta o wyrazistym, geometrycznym wzorze stała się jej główną dekoracją, a miękkie tkaniny, naturalne drewno i subtelne oświetlenie sprawiają, że wnętrze zachowuje równowagę między wyrazistością a spokojem.

Korytarz, choć pełni przede wszystkim funkcję komunikacyjną, również został potraktowany jak pełnoprawna część projektu. Wysokie przeszklenie nad klatką schodową wpuszcza do wnętrza naturalne światło, a minimalistyczna zabudowa i starannie dobrane detale sprawiają, że nawet ta przestrzeń ma swój charakter.

Łazienka miała być przede wszystkim wygodna w codziennym użytkowaniu. Betonowe powierzchnie zestawiłem z ciepłym drewnem i subtelną, geometryczną mozaiką, która dodaje wnętrzu lekkości, nie dominując całej kompozycji.

To projekt, który nie próbuje imponować na siłę. Zamiast tego stawia na materiały, proporcje i detale, które będą wyglądały dobrze nie tylko dziś, ale również za wiele lat.

A Wy? W sypialni stawiacie na odważniejsze akcenty, jak dekoracyjna tapeta, czy wybieracie spokojniejsze, jednolite ściany? Dajcie znać w komentarzu – jestem ciekaw, który kierunek jest Wam bliższy.

Nie każde nowoczesne wnętrze musi być białe, sterylne i chłodne. Czasem wystarczy drewno, kamień i światło, by stworzyć ...
30/07/2026

Nie każde nowoczesne wnętrze musi być białe, sterylne i chłodne. Czasem wystarczy drewno, kamień i światło, by stworzyć przestrzeń, która uspokaja od pierwszego kroku.

Ten dom zaprojektowałem dla czteroosobowej rodziny, stawiając na ponadczasowość zamiast chwilowych trendów. Powstała przestrzeń ciepła i przyjazna w codziennym użytkowaniu.

Bazą projektu stały się naturalne materiały – dąb w głębszym odcieniu, kamień, betonowe struktury oraz stonowana paleta szarości, bieli i czerni. Czarne akcenty pojawiają się konsekwentnie w oświetleniu, armaturze, klamkach, osprzęcie elektrycznym i detalach meblowych, dzięki czemu całe wnętrze zyskuje spójny, elegancki charakter.

Na parterze mamy otwartą strefę dzienną z kuchnią i jadalnią, w której funkcjonalność idzie w parze z estetyką. Przeszklone aluminiowe drzwi, ryflowane szkło oraz tapety inspirowane betonem subtelnie budują głębię wnętrza, nie przytłaczając go nadmiarem dekoracji.

Dolna łazienka miała być niewielka, ale z charakterem. Powstała elegancka, niemal biżuteryjna przestrzeń utrzymana w czerni, przełamanej dekoracyjnymi płytkami i klimatycznym oświetleniem.

Na piętrze (w kolejnym poście) priorytetem była wygoda domowników. Jasna łazienka z betonowymi powierzchniami i kolorowym akcentem dodaje lekkości, a pojemna garderoba pomaga utrzymać porządek bez kompromisów.

To projekt, który nie próbuje imponować na siłę. Zamiast tego stawia na materiały, proporcje i detale, które będą wyglądały dobrze nie tylko dziś, ale również za wiele lat.

A Wy? Wolicie wnętrza pełne kontrastów czy spokojne, naturalne kompozycje z drewnem i kamieniem? Dajcie znać w komentarzu – jestem ciekaw, który kierunek jest Wam bliższy?

Obiecałem, że wracam z nowymi projektami. I słowa dotrzymuję. 🙂Teraz coś wyjątkowego – projekt łazienki, która miała sta...
25/07/2026

Obiecałem, że wracam z nowymi projektami. I słowa dotrzymuję. 🙂

Teraz coś wyjątkowego – projekt łazienki, która miała stać się prawdziwą wisienką na torcie w już wykończonym domu. Całe wnętrze zostało urządzone w eleganckim, nowoczesnym stylu, dlatego zależało mi, aby ta przestrzeń nie tylko wpisywała się w charakter domu, ale wręcz podkreślała jego klasę.
Na 13 m², dodatkowo ze skosem, udało się zaplanować wszystko, czego oczekiwali inwestorzy: wygodną wannę narożną, przestronny prysznic typu walk-in, dwie umywalki oraz strefę WC w zabudowie z dyskretnie ukrytymi akcesoriami. Funkcjonalność była równie ważna jak estetyka.

Bazą projektu są wielkoformatowe gresy Breccia Imperiale od Museum Surfaces oraz Breccia Mirabile marki Fiandre. Ich wyraziste użylenie nadaje wnętrzu szlachetności i stanowi spokojne tło dla najbardziej charakterystycznego elementu aranżacji – błyszczących, wiśniowych płytek Carmen, które wprowadzają głębię, kolor i wyjątkowy klimat inspirowany wnętrzami butikowych hoteli.
Całość dopełnia armatura Grohe w kolorze szczotkowanego ciemnego grafitu, subtelne oświetlenie oraz ciemne zabudowy meblowe, dzięki którym wnętrze zyskuje nastrojowy, ponadczasowy charakter.

To jeden z tych projektów, w których luksus nie wynika z przepychu, ale z jakości materiałów, proporcji i dbałości o detale. Mam nadzieję, że efekt końcowy spodoba się Wam równie mocno, jak mnie podczas jego projektowania.

Jak oceniacie takie odważniejsze połączenie marmuru z głębokim, wiśniowym kolorem?

Po 1,5 roku... wracam! 👋Tak, wiem... tutaj zrobiło się naprawdę cicho. Paradoksalnie nie dlatego, że przestałem projekto...
22/07/2026

Po 1,5 roku... wracam! 👋

Tak, wiem... tutaj zrobiło się naprawdę cicho. Paradoksalnie nie dlatego, że przestałem projektować, a wręcz przeciwnie – ilość pracy sprawiła, że na prowadzenie social mediów zwyczajnie zabrakło czasu.

Ale czas to zmienić. 😊 Obiecuję poprawę! W najbliższych tygodniach pokażę Wam sporo projektów i realizacji, które przez ostatnie miesiące (a właściwie lata 😅) cierpliwie czekały na publikację. Jeśli lubicie wnętrza z charakterem, zostańcie ze mną – będzie co oglądać!

Na dobry początek chciałbym pokazać projekt, do którego mam ogromny sentyment – Centrum Psychologii i Biofeedback „Ogród Umysłu" w Nisku.

To blisko 100 m² przestrzeni obejmującej recepcję z poczekalnią, cztery gabinety terapeutyczne, pokój spotkań 1:1, zaplecze socjalne oraz dwie łazienki. Od początku założenie było jedno – stworzyć miejsce, które nie będzie kojarzyło się z chłodną placówką medyczną, lecz z przestrzenią dającą poczucie spokoju, bezpieczeństwa i komfortu.

Naturalne drewno, ciepła paleta barw, subtelne oświetlenie i delikatne motywy roślinne budują atmosferę sprzyjającą wyciszeniu i rozmowie. Każdy element został zaprojektowany tak, aby wspierać charakter miejsca, w którym każdego dnia osoby dorosłe, dzieci i całe rodziny mogą znaleźć profesjonalną pomoc psychologiczną, psychoterapeutyczną oraz terapeutyczną.

Patrząc na efekt końcowy, trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno ta przestrzeń pełniła zupełnie inne funkcje. Przez lata działały tu między innymi apteka, punkt czyszczenia dywanów, a nawet serwis rowerowy. Lokal wymagał kapitalnego remontu i całkowitej przebudowy, aby mógł stać się miejscem, w którym już od progu czuć spokój i zaufanie. To właśnie takie metamorfozy przypominają mi, dlaczego tak bardzo lubię swoją pracę.

Mam nadzieję, że ten projekt przypadnie Wam do gustu. Dajcie znać w komentarzu, co najbardziej zwróciło Waszą uwagę, a ja zabieram się za nadrabianie zaległości. Bo to dopiero początek – w kolejce czeka jeszcze sporo projektów, których do tej pory nie pokazałem. 😊

Adres

Kraków

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00
Sobota 10:00 - 14:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy S do Kwadratu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij