27/08/2021
Grzyby rosną, mówili. Idź do lasu, mówili. Więc zostawiam dziecię i idę. Zapakowałam się w najgorsze krzaki, godzinę w kółko łaziłam. W jedna i drugą. Do krzyża doszłam, do kaplicy (Bucznik). A grzybów jak nie było, tak nie ma. No chyba, ze kurki. Kurki są. Nawet wiaderka mi brakło na te kurki. Tylko ile można jeść kurki 😂😂😂
Niestety podsumowanie tego sezonu na razie wyglada smutno: 1 prawdziwek, 2 kozaki czerwone, parę kg kurek.
Znacie jakieś dobre, ciekawe przepisy na kurki?
_________________________