28/03/2015
Dostaliśmy zlecenie ułożenia paneli podłogowych w znanym chyba wszystkim "Belwederze". Po panele wybraliśmy się do jednego z lubelskich marketów budowlanych. Jeżeli ktoś nie ma z góry sztywno upatrzonego koloru i wzoru podlogi warto się zainteresować tym co akurat market ma w promocji. Podłogę układaliśmy w salonie i w korytarzu, Mebli nie wynosiliśmy tylko przestawialiśmy. Trochę problemów sprawiały krzywe ściany nierówna podłoga oraz projekt mieszkania gdzie niektóre ściany były na ukos. Ale najwieksze źródło problemów to pytki pcv które leżały sobie pod dotychczasowymi panelami. Niestety przy przejściu odlepiły się powodując sprężynowanie, a przede wszystkim dołek przez który stare panele się porozłaziły. Właścicielka niezdecydowała się na duży remont i zdjęcie płytek pcv i zrobienia wylewki, ale w przejściu nie dało się inaczej i musieliśmy wyrównać podłoże, W końcu udało się ułożyć panele i poprzyczepiać listwy, choć przy listwach progowych dał o sobie znać znowu "belweder" i jego zaprawa z piasku pomimo użycia dłuuuugich kołków i kleju montażowego próg nie miał się czego trzymać. Musieliśmy przykręcić listwy do paneli. Pomimo problemów udało się wszystko zrobić jak należy i klientka jest zadowolona. pomieszczenia nabrały nowego wygladu