28/08/2026
Sprzedajemy pellet drzewny od wielu lat (blisko 20). Widzieliśmy już różne sezony, różne poziomy cen i różne emocje na rynku. Jako dystrybutor, a nie producent nie mamy specjalnego wpływu na runek, ale oczywiście na nas zmiany także wpływają dość mocno.
Dlatego od początku podchodziliśmy z dystansem do coraz głośniej wypowiadanych teorii, że obecne ceny muszą być efektem jakiejś „zmowy”. Rynek pelletu po prostu bardzo mocno się zmienił: przybyło kotłów, wzrósł popyt, a dostępność surowca nie rosła równie szybko, a wręcz zmalała, bo ciepłownictwo i energetyka potrzebują i „zabierają” bardzo duże ilości trocin i zrębków.
Czy pellet obecnie jest drogi? Jest. Szczególnie dla starszych budynków.
Zabrzmi to niedyplomatycznie, ale co dzisiaj nie jest drogie?
W 2015 roku tona dobrego pelletu kosztowała w okolicach 1000 zł. Dzisiaj mówimy o poziomie około 2300 zł.
Dla porównania: Big Mac kosztował wtedy około 9,40 zł, a dziś około 23 zł.
I wbrew pozorom, porównanie pelletu do kanapki światowej sieci wcale nie jest tak absurdalne, jak może się wydawać. Ekonomiści od lat wykorzystują ten Index jao prosty sposób porównywania siły nabywczej i zmian cen pomiędzy gospodarkami.
Nie oznacza to oczywiście, że każda podwyżka pelletu jest automatycznie uzasadniona. Nie oznacza też, że cena 2300 zł jest „tania”.
Pokazuje jednak, że na cenę pelletu warto patrzeć w szerszym kontekście niż tylko przez pryzmat tego, ile kosztował kilka czy kilkanaście lat temu.
UOKiK wskazał na rosnący popyt i problemy z dostępnością surowca. My dodalibyśmy do tej układanki również koszty paliwa i transportu oraz mocny sezon grzewczy.
Rynek się zmienił. Koszty się zmieniły. Wartość pieniądza też.
A czy pellet zdrożał bardziej niż inne produkty?
Dlaczego pellet drożeje? UOKiK: to problemy systemowe, a nie zmowa cenowa. 🪵📉
Rosnący popyt, brak surowca drzewnego oraz niewystarczająca produkcja paliwa - to według Ochrony Konkurencji i Konsumentów główne przyczyny wzrostu cen pelletu. Analiza urzędu nie wykazała praktyk ograniczających konkurencję ani nadużywania pozycji dominującej.
Warto jednak pamiętać: brak podstaw do interwencji UOKiK nie oznacza automatycznie, że każda podwyżka na rynku była w pełni uzasadniona kosztowo.
Najważniejsze wnioski z analizy UOKiK:
🔹 około 450 tys. domostw korzysta z kotłów na pellet (o 90 tys. więcej niż w 2023 r.). W 2025 r. aż 77% wniosków w programie „Czyste Powietrze” dotyczyło kotłów na pellet i drewno.
🔹 dostępność trocin zależy od kondycji branży tartacznej. Zmniejszenie sprzedaży drewna przez Lasy Państwowe ogranicza możliwości produkcyjne.
🔹nadchodzące regulacje unijne EUDR mogą w kolejnych latach dodatkowo wpłynąć na dostępność trocin i surowca.
🔹Prezes UOKiK Tomasz Chróstny apeluje do Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska o działania - m.in. ograniczenie zużycia pelletu przez ciepłownie na rzecz odbiorców indywidualnych oraz zwiększenie podaży drewna.
Czy Waszym zdaniem interwencja rządowa na rynku surowców jest w tej sytuacji konieczna? Dajcie znać w komentarzach! 👇